porcja na około 12/13 osób - ja robię ten deser zawsze w dużej misce na jakąś większą imprezę, np. zamiast ciasta
Składniki:
- 1 kg twarogu sernikowego
- 0,5 kg sera mascarpone
(jeśli chcecie mieć bardzo oryginalne włoskie tiramisu to należy dać 1,5 kg sera mascarpone)
- 1,5 szklanki cukru
- 12 żółtek (zasada jest taka, że na 250 g sera przypadają dwa żółtka)
- 300 g okrągłych biszkoptów (dwie duże paczki, chociaż lepiej jest mieć troszkę więcej)
- kawa rozpuszczalna
- kieliszek likieru amaretto lub kilka kropek aromatu migdałowego do ciast
- kakao
Kawę rozpuszczalną zaparzyć w misce (takiej jak do zupy), dodać amaretto lub aromat i wymieszać. Przestudzić.
W jednej misce utrzeć mikserem żółtka z cukrem na puch, do momentu, aż mikser "zacznie nam stawiać lekki opór".
Do innej miski włożyć sery i rozmieszać dużą łyżką. Porcjami dodawać masę jajeczną do sera, delikatnie mieszać.
W misce, w której będziemy podawać deser na spodzie ułożyć pierwszą warstwę biszkoptów namoczonych w kawie i wylać porcję serowej masy (podzielcie sobie tą masę tak, aby starczyło na około 4 przełożenia).
Następnie układamy kolejną warstwę namoczonych biszkoptów, sypiemy kakao dość obficie, następnie wylewamy masę serową i tak aż do końca. Generalnie zasada jest taka, że zaczynamy biszkoptami i biszkoptami kończymy.
Miskę z deserem najlepiej owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki, co najmniej na 4-5 godzin.
Z białek, które Wam zostaną możecie upiec bezę i podać ją z bitą śmietaną i z sezonowymi owocami.
Smacznego!





Kocham wszystko, w czym występuje nazwa "tiramisu". Deser wygląda świetnie i pewnie skuszę się na jego przygotowanie, gdy tylko doznam natchnienia w kuchni ;)
OdpowiedzUsuńJeśli będziesz chciała to napiszę Ci wersję mini, czyli na jakieś 4-6 osób ;)
OdpowiedzUsuńO, no, reflektowałabym :)
Usuń